Znani fizycy na wesoło


Rutherford szczycący się swymi umiejętnościami fizycznymi i patrzący z góry na chemików, ku swemu wielkiemu zdziwieniu dowiedział się ,że przyznano mu nagrodę Nobla w dziedzinie … chemii. Powiedział wtedy, ze choć był świadkiem wielu przemian, to jeszcze nigdy nie obserwował tak szybkiej zmiany jak jego przemiana z fizyka na chemika.

***

Arystoteles udał się z uczniami do gaju oliwnego. Po wyczerpującym wykładzie filozof zasnął. W tym czasie ranę, którą miał na dłoni obsiadły muchy. Jeden z zatroskanych uczniów zgonił je. Wtedy mędrzec obudził się i rzekł do niego:
– Po co je zgoniłeś ? Te były już najedzone!

***

Kiedy laboratorium Faradaya odwiedził minister skarbu, zapytał:
– Jaką korzyść z pana badań będzie miała ludzkość.
Faraday odpowiedział:
– Trudno to ocenić, ale jestem pewien, iż pan z tego będzie pobierał podatki.
Tak też się stało. Odkrycie zjawiska indukcji elektromagnetycznej przyczyniło się przecież do wynalezienia prądnicy.

***

Maria Skłodowska – Curie chociaż jest uznawana za obrończynię kobiet, to nie popierała wszystkich nowości. Krótko przed śmiercią widząc nowe buty swojej córki zwraca się do niej:
– Och moje biedactwo, jakież okropne obcasy. Nie, nigdy mnie nie przekonasz, że kobiety są stworzone do chodzenia na szczudłach.

***

– Mam cudowny pomysł – powiedział Edisonowi pewien młody człowiek.
– Chcę wynaleźć uniwersalny rozpuszczalnik: ciecz, która będzie rozpuszczać każdy materiał. Ale nie mam środków na realizację tej idei.
– Uniwersalny rozpuszczalnik? – zdziwił się Edison – a w jakim naczyniu będzie go pan trzymał?

***

Spytano kiedyś Kartezjusza:
– Co jest więcej warte: wielka wiedza czy wielki majątek?
– Wiedza – odpowiedział Kartezjusz.
– Jeśli tak, to dlaczego tak często widzi się uczonych pukających do drzwi bogaczy, a nigdy odwrotnie?
– Ponieważ uczeni znają dobrze wartość pieniędzy, a bogacze nie znają wartości wiedzy – odparł Kartezjusz.

***

Pewnego razu gdy Ampere był z wizytą i miał już wychodzić, zaczął padać ulewny deszcz, więc gospodarz zaproponował mu nocleg. Ampere się zgodził. Po kilku minutach gospodarz poszedł sprawdzić, czy wszystko w porządku, ale nigdzie nie mógł gościa znaleźć. Po pewnym czasie ktoś zadzwonił do drzwi. Gospodarz otworzył drzwi i zobaczył Ampere’a.
– A gdzież pan był?!
– W domu, po piżamę.

***

Rutherford demonstrował kiedyś słuchaczom rozpad radu. Ekran raz świecił, raz ciemniał. Rutherford objaśniał:
– Teraz panowie widzą, że nic nie widać. A dlaczego nic nie widać, to zaraz panowie zobaczą!

***

Wigner wyróżniał się niezwykłą skromnością. Był kompletnie zaskoczony, kiedy w grudniu 1963 roku przyznano mu Nagrodę Nobla z fizyki. We wspomnieniach napisał:
– Miałem wątpliwość, czy zasłużyłem na Nagrodę Nobla. Przyszło mi wtedy na myśl stare niemieckie przysłowie: głupi mają szczęście.

***

przygotowała:
Karolina Skórska klasa 3G

, , , , , , ,

%d bloggers like this: