Posts Tagged NASA

Gra komputerowa argumentem NASA?


Po zwycięstwie, którym było lądowanie amerykańskiej załogi na Księżycu, ambicje na podbijanie kosmosu nieco zmalały. Niby wysyłamy misje na Marsa, jednak na razie możemy pomarzyć o tym, żeby wysłać tam człowieka. Trochę propagandy może w tym pomóc. Pierwszą grą, w tworzeniu której pomagała Narodowa Agencja Aeronautyki i Przestrzeni Kosmicznej, jest oczywiście Kerbal Space Program w której sami możemy budować rakiety i statki kosmiczne, aby badać i podbijać fikcyjny układ słoneczny. Produkcja dostępna jest na rynku już od jakiegoś czasu, jednak twórcy gry planują stworzenie „wersji edukacyjnej”, która mogłaby być z powodzeniem wykorzystywana podczas szkolnych zajęć. Jeśli zatem wcześniej nie próbowaliście bawić się w kosmicznego inżyniera to teraz macie ku temu idealny powód – grę zdecydowani polecamy wszystkim pasjonatom astronomii i astronautyki.

kerbal_space_program_desktop_by_timmon26-d66qqlw

Źródła: http://tech.wp.pl/kat,1009793,title,NASA-wykorzysta-gry-komputerowe-zeby-przekonac-nas-do-lotow-kosmicznych,wid,16626205,wiadomosc.html?ticaid=114d8b http://www.geekweek.pl/aktualnosci/22718/kerbal-space-program-ukonczony

2 komentarze

Asteroida 2005 YU55 bliżej niż Księżyc


Była już u nas w 1976 roku, ale wówczas naukowcy ją przeoczyli. Teraz znów powraca i 8 listopada przeleci 324 600 km od Ziemi, czyli w odległości 0,85 dystansu Ziemi od Księżyca. Dość blisko, ale zagrożenia nie ma. Wpływ jej grawitacji na Ziemię będzie nieistotny.

Czytaj resztę wpisu »

, , , ,

Dodaj komentarz

powrót amerykańskiego bezzałogowego wahadłowca X-37B na Ziemię


Po 225 dniach spędzonych na orbicie, tajemniczy bezzałogowy wahadłowiec X-37B wylądował w Kalifornii. – To wydarzenie rozpoczyna nową erę w eksploracji kosmosu – stwierdził entuzjastycznie Paul Rusnock, odpowiedzialny za X-37B z ramienia producenta pojazdu, koncernu Boeing.

Wojskowy wahadłowiec powrócił na Ziemię w bazie Vandenberg pod osłoną ciemności. X-37B wylądował z prędkością 482 km/h na specjalnym pasie startowym o długości pięciu kilometrów, który został zbudowany dla promów kosmicznych NASA. Jednak cywilne wahadłowce nigdy tam nie wylądowały, a X-37B był pierwszym statkiem kosmicznym wracającym na Ziemię w bazie Vandenberg.
Był to też pierwszy w pełni automatyczny powrót z orbity w historii amerykańskiego programu kosmicznego. Wcześniej udało się to tylko Rosjanom z promem kosmicznym Buran podczas testów w 1988 roku.

Oficjalna radość

Przedstawiciele US Air Force, właściciela X-37B i koncernu Boieng, który zbudował mini-wahadłowiec, w oficjalnych oświadczeniach wyrazili duże zadowolenie z przebiegu ponad siedmiomiesięcznej misji. – Jesteśmy bardzo szczęśliwi, że udało się wykonać wszystkie założone testy na orbicie – stwierdził podpułkownik Troy Giese, nadzorca programu X-37B z ramienia US Air Force.
Zgodnie z grafikiem przyjętym przez Boeinga i wojsko kolejny X-37B, który najprawdopodobniej jest już budowany, ma zostać wystrzelony na orbitę wiosną 2011 roku. Egzemplarz, który w piątek powrócił z orbity, będzie teraz szczegółowo badany przez inżynierów. X-37B szybciej wraca z orbity na Ziemię niż wahadłowce NASA, musi więc znieść większe obciążenia i temperatury.

Przebieg misji jest tajny. Wojsko nie ujawniło żadnych szczegółów na temat tego, co X-37B robił na orbicie poza tym, że „testowano charakterystyki lotu i przeprowadzono demonstrację zaawansowanych technologicznie systemów”. Niezależni entuzjaści, którzy pilnie śledzili wahadłowiec podczas misji, zdołali jedynie ustalić, że cztery razy znacznie zmienił swoją orbitę, co jest unikalną zdolnością X-37B.

Wojsko w kosmosie

Początkowo X-37B był programem NASA mającym służyć do testowania nowych rozwiązań dla dużych promów kosmicznych. W 2004 roku cywile oddali projekt DARPA (specjalnej agencji rządowej zajmującej się rozwojem futurystycznych technologii na potrzeby wojska), która dwa lata później przekazała go US Air Force.

Według wojskowych w przyszłości głównym zadaniem X-37B będzie wynoszenie na orbitę ziemską satelitów wojskowych, montowanie nowego wyposażenia na starych i ich serwisowanie. Dodatkowo będzie mógł sprowadzać na ziemię eksperymentalne satelity, aby można było je dokładnie obejrzeć i sprawdzić, jak przeszły testy w kosmosie. Budżet i szczegóły programu są tajne.

Program oficjalnie nie ma zastosowań militarnych, między innymi dlatego, że militaryzacja kosmosu jest zabroniona przez umowy międzynarodowe. Nieoficjalnie wiadomo jednak, że X-37B, gdyby jego twórcy chcieli, mógłby na przykład uszkodzić satelity wrogiego mocarstwa.

źródło: www.tvn24.pl – mk/mtom

X-37 B wygląda jak amerykańskie wahadłowce, ale jest dużo mniejszy. Ma 8,9 m długości, czyli prawie cztery razy mniej niż klasyczny wahadłowiec. Skrzydła X-37B mają rozpiętość 4,5 m – ponad pięć razy mniej niż w tradycyjnym promie kosmicznym.

X-37B ma jednak jedna kolosalną przewagę nad tradycyjnym wahadłowcem. Może spędzić w kosmosie dziewięć miesięcy, a prom kosmiczny – tylko dwa tygodnie.

Takie zrobotyzowane miniwahadłowce Boeing zaczął projektować w latach 90. dla NASA, aby przetestować technologie do nowej generacji promów kosmicznych. Potem projekt przejęła armia, które chce wykorzystywać takie statki do testowania nowych urządzeń i materiałów w warunkach kosmicznych. Ponadto chodzi o sprawdzenie, czy bez dużych wydatków uda się skrócić z kilku miesięcy do kilku dni czas na przygotowanie do nowej misji wahadłowca, który wrócił w kosmosu.

W laboratoriach Boeinga zbudowano już kolejny egzemplarz X-37 B, który zostanie wystrzelony w kosmos wiosną przyszłego roku.

źródło:  wyborcza.biz

, , ,

Dodaj komentarz

%d blogerów lubi to: